Kiedy na bloniach byl kwiatow dostatek,
Kiedy mi bylo latwiej o bukiety
Nizeli tezaz o kwiatek.
Rynknely burze, ciangle leja sloty,
Trudno wynalezc na ojczystej bloni,
Trudno wynalezc, gdzie kwiat blyskal zloty,
Listka dla przyjaznej dloni.
Co wynalazlem, niech tobie poswiece
Racz wdziecznie przyac, chociazby z tej miary,
Ze byl ten listek w przyjacielskiej rece,
Ze to ostatnie sa dary.